Nie warto umierać na drodze.Bądź mądry przed szkodą, a nie po szkodzie.W 1998 roku cudem przeżyłam straszny wypadek na jednej z wylotowych dróg W-wy w Sękocinie (koło Magdalenki). Na tym skrzyżowaniu wcześniej zginęło bardzo wiele osób i wiele osób zostało okaleczonych. 
I wtedy przysięgłam Bogu, że skoro mnie ocalił ja zrobię wszystko by ocalić innych 
Po trzech latach starań w 2001 roku otworzyłam oficjalnie Fundację Doroty Stalińskiej Nadzieja
Niemal natychmiast zalała mnie ogromna ilość tematów związanych z bezpieczeństwem. Bardzo szybko zrozumiałam, że nie jestem w stanie zająć się wszystkim, że muszę skoncentrować się na tym co może mieć prawdziwe i realne przełożenie na zmniejszenie przeraźliwych statystyk ofiar wypadków drogowych w Polsce - czyli na profilaktyce i edukacji. Chcę uświadomić wszystkim jak bardzo wiele w kwestii bezpieczeństwa zależy od nas samych. Dorota Stalińska |